Książka tradycyjna i elektroniczna. Pojedynek wagi ciężkiej. Tu nie ma wyraźnego faworyta, szanse są rozdzielone po równo. I tylko Ty jesteś sprawiedliwym rozjemcą tego starcia. Co wybierasz? Jakie są Twoje preferencje? Chodźcie, sprawdzimy jakie zalety mają obie te formy. O wadach nie mówmy, bo przecież książki wad nie mają, prawda?

Dlaczego książka tradycyjna?

#1 Bo książka papierowa pachnie i możesz jej dotknąć.

Nic nie może się z tym równać! Przecież wersja tradycyjna angażuje więcej zmysłów niż tylko wzrok. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam zapach nowiutkiej książki, którą dopiero co zaczynam czytać. Lubię dotknąć fakturę papieru, przekartkować ją. To daje mi fajne uczucie na początku przygody z daną historią i zachęca do czytania. Wiecie, że istnieją nawet perfumy o zapachu papieru książkowego? Tak! To „Paper passion” autorstwa niemieckiego perfumiarza Geza’a Schon’a. Po prostu stworzył perfumy, a buteleczkę zamknął w opakowaniu, które otwiera się jak książkę. Interesujące, prawda?

#2 Bo książka papierowa jest zawsze dostępna i jeśli o nią dbasz, to masz pewność, że nigdy się nie zepsuje.

Lubię to, bo kiedy zaczynam czytać, to nie muszę martwić się o to, że rozładuje mi się w punkcie kulminacyjnym historii. Mogę ją skończyć w dowolnym momencie. Lubię dbać o swoje zbiory i nawet jeśli którąś z książek naderwie ząb czasu, to nie dopuszczam do tego, żeby mi się zniszczyła. Dlatego trzymam je z dala od dzieci! 😊

#3 Bo z książek papierowych możesz sobie stworzyć wspaniałą domową biblioteczkę!

Tak, to dla mnie jeden z celów nadrzędnych i prawdziwy powód do dumy. Zadbałem o to, żeby w moim mieszkaniu znalazło się miejsce na olbrzymi regał na książki i teraz bez żadnych problemów mogę je kolekcjonować. Kupuję i zbieram wszystko, co wpadnie mi w ręce. I chociaż nie trwa to długo, to mój zbiór jest naprawdę imponujący. Podoba mi się to, że każda książka jest inna – mają różne okładki, rozmiary, czcionki. Każda jest oddzielnym, wspaniałym okazem. I o to właśnie mi chodziło! To też wielka wartość kolekcjonerska. Niektóre wydania są już dzisiaj niedostępne, a są obecne w mojej biblioteczce. Przykład? Wiecie, że mam wydanie książki „Harry Potter i Czara Ognia”, która zawiera błędy wydawnicze? Tak! Teraz już takiej nie dostaniecie, więc jej wartość jest wielka.

Dlaczego ebook?

#1 Bo czytnik ebooków jest lekki i możesz go zabrać wszędzie.

Tak, przyznać trzeba, że to wielki plus. Jeśli czytasz jakąś grubą powieść, pozycję naukową czy encyklopedię – czytnik na pewno Ci w tym pomoże. Nie upchniesz kilkusetstronowego tomu do torebki, małego plecaka czy wypchanej po brzegi walizki – tu przyjdzie Ci z pomocą to malutkie urządzenie, które wrzucisz do podręcznego bagażu czy torebki kopertówki. A w samolocie czy pociągu po prostu wyjmiesz i zaczniesz czytać. Wygodne, prawda? A jeśli masz mało miejsca w mieszkaniu i nie możesz pozwolić sobie na kolekcjonowanie książek tradycyjnych, to czytnik ebooków jest dla Ciebie idealnym rozwiązaniem.

#2 Bo czytnik książek w wersji elektronicznej możesz używać zawsze i wszędzie.

Nie musisz już słuchać ciągłych próśb o wyłączenie lampki nocnej, bo Twoja druga połówka, z którą dzielisz sypialnię, chce iść spać. Nie wszyscy lubią siedzieć po nocach i czytać książki. I znowu z pomocą przychodzi czytnik. Kiedy nie chcesz przerywać czytania w najlepszym momencie, żeby tylko uniknąć kłótni, sięgasz po to urządzenie i problem z głowy! Możesz czytać książki wieczorami, bo delikatny odblask ekranu czytnika nie będzie przeszkadzał ani Tobie ani nikomu innemu. Możesz to robić też z samego rana. Bo wiesz co? Oprócz uciążliwego światła z lampki nocnej, unikasz kolejnego kłopotu – kartkowanie książki też może być wkurzające 😊

#3 Bo książki w wersji elektronicznej są coraz bardziej popularne i nie ma obaw, że nie znajdziesz swojej pożądanej pozycji w sklepach internetowych.

Baza ebooków jest ogromna i naprawdę istnieje tylko niewielkie ryzyko, że nie znajdziesz tego, czego chcesz. Co więcej, czasem łatwiej dostać jest ebook, niż książkę w wydaniu tradycyjnym, zwłaszcza taką, która ma już swoje lata i została wydana dawno temu. Takie książki możesz często znaleźć tylko w antykwariatach albo nabyć od kolekcjonerów książek. I tu z pomocą przychodzą książki elektroniczne. Takich przykładów jest wiele. Założę się, że nie raz spotkaliście się z sytuacją, kiedy szukaliście książki, która jest dostępna tylko w formie elektronicznej. Dla kolekcjonerów książek papierowych to nie lada problem, ale jeśli jesteś nowoczesnym czytelnikiem, nie musisz się o to martwić.

Przyznam Wam, że mam ciężki orzech do zgryzienia, bo nie potrafię jednoznacznie stwierdzić, kto powinien wyjść zwycięsko z tego pojedynku. Zarówno książka w wersji papierowej jak i ebook mają swoje olbrzymie zalety i „pachnie” mi tu remisem. Ale ja jestem tradycjonalistą i kolekcjonerem, więc zdecydowanie wybieram książki w wydaniu papierowym. Jak już wspomniałem, lubię je kupować i dostawać w prezencie, bo wiem, że mam dość miejsca, żeby je zbierać i później napawać się widokiem zapełniającej się domowej biblioteczki. A zapach nowości każdego egzemplarza wprawia mnie w fajny nastrój i zachęca do czytania. Dla mnie delikatnie więc zwycięża opcja numer jeden. A dla Ciebie, Drogi Czytelniku, kto jest zwycięzcą?

Zostaw odpowiedź



Trending

Odkryj więcej z BEZ PUENTY

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej