Nie jest łatwo zostać pisarzem. Wie to każdy, kto kiedykolwiek starał się napisać coś własnego i wyjść z tym do ludzi. Na drodze do literackiego sukcesu czyhają pułapki, w które bardzo łatwo wpaść. Dzisiaj chcę Wam napisać o najczęstszych błędach początkujących pisarzy (w tym mnie). Nie, nie chodzi mi o to, żeby wytykać palcem czy krytykować Wasze dzieła. Chcę Wam tylko napisać o wpadkach, które zdarzają się każdemu i spróbuję podpowiedzieć, jak ich uniknąć.

#1 Na hurra! Czyli pisanie bez planu

Chyba już kiedyś pisałem Wam o tym, że są dwie szkoły pisania – z planem i bez. Ciężko mi teraz stwierdzić, która szkoła jest lepsza, ale faktem jest, że jakiś, chociażby ogólny plan by się przydał. Bo wyobraźcie sobie, że chcecie zbudować dom bez projektu. Zaczynacie budować fundamenty, ściany, a potem się zastanawiacie, gdzie wstawić okna i drzwi. To szalone, prawda? Albo jedziecie w podróż bez uprzedniego sprawdzenia mapy. Można łatwo się zgubić, zboczyć z trasy i znaleźć się w zupełnie innym miejscu niż planowane. W pisaniu jest bardzo podobnie. Nie trzeba od razu stworzyć mocno sprecyzowanego planu. Wystarczy szkic fabuły, zarysowani bohaterowie, określony cel historii. Bez tego, Wasza powieść może być labiryntem, z którego czytelnik nie będzie potrafił wyjść. Zanim więc zaczniecie pisać pierwsze słowa Waszej historii, poświęćcie trochę czasu na stworzenie planu. Główne wydarzenia, kilku ogólnie opisanych bohaterów, główne wątki. Stwórzcie coś w rodzaju mapy myśli, która pomoże Wam uporządkować własne pomysły. A potem będzie dużo łatwiej.

#2 Pierwsza wersja jest ostateczną? Błąd!

Powiem Wam to wprost – pierwsza wersja Waszego tekstu nie jest idealna. Bo trudno, żeby była. To dopiero zalążek właściwego opowiadania czy powieści. Ja mam podobnie. Kiedy piszę Wam teksty na bloga, najpierw powstaje wersja „surowa”, którą potem przez jakiś czas udoskonalam. I ciągle znajduję przestrzenie, które muszę poprawić. Żeby Wasz tekst był dobrym materiałem dla czytelnika, musicie go zrewidować i zedytować. I to pewnie nie jeden raz. Najlepiej zróbcie tak – napiszcie pierwszą wersję tekstu, a potem odłóżcie go na chwilę i dajcie odpocząć sobie i jemu. Wróćcie do niego ze świeżym spojrzeniem a wtedy, zaufajcie mi, znajdziecie mnóstwo miejsc, które trzeba poprawić. Przeczytajcie go sobie kilka razy, sprawdźcie, czy jest logiczny, naturalny. Poświęćcie czas na dopracowanie go, żeby był jak najlepszy. Możecie też poprosić o pomoc kogoś zupełnie postronnego – niech przeczyta Wasz szkic i wskaże miejsca, gdzie czegoś nie rozumie, albo coś jest dla niego niejasne. To pomaga, więc nie wahajcie się z tego skorzystać!

#3 Gramatyka, ortografia i błędy językowe – na co to komu?

Wiecie, że wszystkie błędy gramatyczne, ortograficzne i językowe to takie potwory, które czają się w ukryciu, żeby zepsuć Waszą historię? To kamienie porozkładane na Waszej ścieżce pisarskiej po to, żebyście przy najbliższej okazji się o nie potknęli. Wszystkie błędy, które popełnicie w tej materii mogą sprawić, że czytelnik po prostu porzuci Waszą powieść, bo uzna ją za nieprofesjonalnie napisaną, nie będzie dla niego zrozumiała, poprawna i utrudnia mu czytanie. Zadbajcie więc o to, żeby język Waszego tekstu był maksymalnie doszlifowany. Teraz jest z tym o wiele łatwiej. Na rynku jest wiele narzędzi do sprawdzania gramatyki i interpunkcji, które z powodzeniem pomogą Wam poprawić tekst. Albo znowu – dajcie go komuś do przeczytania, a na pewno wyłapie drobne pomyłki. Pamiętajcie, że język to narzędzie do tworzenia magicznych światów i budowania emocji u czytelników. Zadbajcie o to, żeby był idealny.

#4 Nie zamykaj się na krytykę!

Wiem, że może Was przerażać krytyka od innych osób. Wiem, że to może zniechęcić do dalszej pracy. Ale uwierzcie mi, to najlepszy sposób na to, żeby się rozwijać. Pamiętajcie o tym, że bardzo ważne jest spojrzenie na tekst z innej perspektywy. To ważne, żeby uzyskać opinię innych osób, bo dzięki temu możecie rozwinąć swoje umiejętności pisarskie. Podzielcie się więc swoim dziełem z „beta-czytelnikami”, takimi jak rodzina, przyjaciele czy członkowie grupy pisarskiej. Ich konstruktywna krytyka może pomóc Wam zidentyfikować obszary, które ciągle wymagają poprawy. Oni mogą wskazać Wam błędy, których Wy nie widzicie. Przecież co dwie głowy, to nie jedna!

#5 Nie poddawaj się bez walki – dasz radę!

Częstym błędem jest zbyt szybkie poddanie się, zwątpienie i rezygnacja. Pisałem Wam już przy okazji innego wpisu, że pisanie to zawód jak każdy inny. To praca, czasochłonne i wymagające zajęcie. Tutaj też można iść drogą przez mękę, mieć chwile zwątpienia i frustracji, popełniać błędy. Będziecie się frustrować, że coś nie wychodzi. Ale dojście do celu jest warte każdej kropli potu. Pisanie jest przygodą, która niesie za sobą wiele radości i satysfakcji. Więc nie poddawajcie się! Ustalcie sobie realistyczne cele i świętujcie za każdym razem, kiedy osiągniecie swoje kolejne kamienie milowe. W pisaniu jak w sporcie – możesz mieć talent, ale bez ogromu ciężkiej pracy, nie osiągniesz nic. Będziecie popełniać błędy – to pewne jak śmierć i podatki. Ale uczcie się na nich, wytrwale dążcie do celu. Czerpcie z własnych doświadczeń i stawajcie się lepszymi. I nie rezygnujcie z marzeń!

Pamiętajcie, że każdy popełnia błędy. Nawet najbardziej doświadczony i uznany pisarz. To nieuniknione. Warto jednak wyciągać wnioski i dalej się rozwijać. Pozwólcie że powtórzę to jeszcze raz – pisanie jest przygodą, a nie stresującym egzaminem. Bawcie się słowem, eksperymentujcie i twórzcie historie. Zdobądźcie serca swoich czytelników, naprawdę warto!

Zostaw odpowiedź



Trending

Odkryj więcej z BEZ PUENTY

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej