
Dobra, dzisiaj napiszę Ci coś takiego. W większości przypadków, kiedy myślisz sobie o bibliotece, przychodzi Ci na myśl zamulona sala z meblościanką rodem z PRL-u i zapachem kurzu, który nie umiera nigdy. Ale powiem Ci tak. Są na tej planecie miejsca, które wyglądają tak, jakby zaprojektował je anioł architektury po trzech kieliszkach absurdu. Miejsca, gdzie książki leżą piętrami, a zapach papieru miesza się z obietnicą nieskończonych historii. To biblioteki tak piękne, że zanim sięgniesz po książkę, przez godzinę gapisz się w sufit. Gdzie nawet najbardziej zatwardziały fan konsoli poczułby nagłą chęć pogrzebania w tomiskach. Przed Tobą 3 najpiękniejsze biblioteki świata, gdzie nie wchodzisz w dresie i z siatką z Biedry. To świątynie. Dla książek. I dla ludzi z obsesją na ich punkcie.
#1 Biblioteka Bodlejańska, Oksford, Wielka Brytania

Stary, to miejsce to prawdziwa magia. Serio. Tutaj kręcili sceny do Harry’ego Pottera. Więc jeśli chcesz zostać czarodziejem, to to jest to miejsce. Tutaj kurz na regałach ma większy prestiż niż dyplom MBA z Harvardu. Wchodzisz tutaj jak do czarnej dziury dla czytelników. Masz zamiar zostać chwilę, a wychodzisz po dziesięciu godzinach. Ale! Najpierw musisz podpisać przysięgę, że nie będziesz używać ognia, jeść ani pić. Ale dla tego, co tu zobaczysz na prawdę warto. Masz tu setki tysięcy, a może i miliony książek, gotyckie sklepienia, drewniane regały i marmurowe posadzki. Stary, dobry klimat, który sprawia, że masz ochotę usiąść w kącie i otworzyć jakiś zakurzony tom. I czytać. To prawdziwa katedra wiedzy. Jedna z najstarszych bibliotek w Europie i jedna z największych w Wielkiej Brytanii. Znajdziesz tutaj ponad 13 milionów egzemplarzy, a wśród nich pierwsze wydania Szekspira, średniowieczne rękopisy, czy listy Tolkiena. To nie jest zwykła biblioteka. To królestwo książkowych chomików.
#2 Biblioteka Klementinum, Praga, Czechy

Jeśli byłeś w Pradze to wiesz, że ona sama w sobie jest przepiękna i wygląda jak scenografia do jakiegoś gotyckiego kryminału. A Klementinum? To nie jest zwykła biblioteka. To ołtarz. Drewniane regały, które pamiętają Mozarta. Marmur, freski i złote zdobienia. Jest przepych. Ale jest też coś na luzie, co czuć w powietrzu. Nie idziesz tam, żeby gadać. Idziesz, żeby pooddychać ciszą. Idziesz dla inspiracji. A co tutaj znajdziesz? Dzieła Kopernika, czy Galileusza. Książki w językach, które już wymarły, ale mimo to nadal wyglądają mądrze. Baaardzo stare rękopisy. To miejsce, gdzie czas się zatrzymał i nie chce wracać. I powiem Ci jedno – jeśli jesteś w Pradze i nie odwiedzisz Klementinum, to tak jakbyś był w Meksyku i nie zjadł tacos. Popełniłeś grzech.
#3 Biblioteka Admont, Admont, Austria

Ostatnia na krótkiej liście biblioteka Admont to takie miejsce, że jak wchodzisz, to zapominasz, po co wszedłeś. Bo to prawdziwe barokowe arcydzieło. Tu każdy detal został dopracowany do perfekcji. Światło wpada przez okna i oświetla złocone regały, które sięgają nieba. I, co ciekawe, to klasztor z biblioteką, ale mimo wszystko jest tak piękna, że aż bije z niej luz. Tu naprawdę estetyka robi cała robotę. Ale co jeśli chodzi o książki? To masz tutaj 70 tysięcy woluminów, a wśród nich stare druki, manuskrypty, biblie i dzieła starożytne. Teksty religijne, kodeksy i traktaty filozoficzne. Książki, które przeżyły wojny, rewolucje i zderzenie z rzeczywistością XXI wieku. A do tego wszystkiego ukryte drzwi i sekretne przejścia. Serio. Za niektórymi regałami kryją się przejścia do innych części klasztoru. Chyba warto, nie?
Wiem wiem, to tylko ułamek tego, co można jeszcze znaleźć na świecie. Zabrakło by mi miejsca i czasu, żeby wyszukać i opisać wszystkie najpiękniejsze biblioteki na Ziemi. Więc wybrałem te, które moim zdaniem są topowe. Wystarczy, że je odwiedzisz i już wiesz, że Twoja lokalna filia biblioteczna wygląda jak smutny magazyn podręczników. Trudno, takie jest życie. Ale może te miejsca przypomną Ci, po co się naprawdę czyta. Dla zachwytu. I dla ciszy, która krzyczy głośniej niż rolki na Tik Toku.





Zostaw odpowiedź