Wyobraźmy sobie przez chwilę, że czytamy historię bez złych bohaterów. Bez walki dobra ze złem. Bez spisków, morderstw czy pościgów. Ale to by było nudne, prawda? Właśnie dlatego czarne charaktery, zwane fachowo „antagonistami” są bardzo ważne w każdej szanującej się powieści czy opowiadaniu. Bo to właśnie czarny charakter napędza akcje i sprawia, że książki są tak wciągające. A przede wszystkim sprzyja rozwojowi głównego bohatera. Czy zawsze jest zły do szpiku kości? Jakie emocje w nas budzi? Nienawiść, strach, a może podziw? Sprawdźcie mój subiektywny ranking pięciu najciekawszych antagonistów w literaturze.

#1 Lady Makbet – „Makbet”

Zaczynam od czegoś nietypowego i być może zaskakującego. Wyobrażacie sobie kobietę, która rządzi mężczyzną jak marionetką? To właśnie Lady Makbet z tragedii W. Szekspira.  To żona głównego bohatera, szkockiego generała, który zasłużył się w bitwie z Norwegami i dzięki temu został doceniony przez króla. Ale Lady Makbet, ślepo wierząc w przepowiednie czarownic uważa, że męża stać na coś więcej. Chce, by został królem. Rządza i obsesja władzy pcha ją do skonstruowania misternego planu zbrodni, dzięki której Makbet mógłby objąć tron. Jest niezwykle ambitna, sprytna i bezwzględna. Za jej namową Makbet zabija króla Dunkana i zostaje władcą kraju. A Lady Makbet? Nawet po morderstwie nie okazuje żadnych emocji. Do czasu. Pojawiają się wyrzuty sumienia, panika i koszmary nocne. Szaleństwo może doprowadzić tylko do jednego.

#2 Hannibal Lecter – „Milczenie owiec”

Jak świetnie skonstruowana jest ta postać! Hannibal Lecter jest psychopatą, który siedzi w celi za morderstwa i kanibalizm. Ale to superinteligentny psychiatra, którego pomoc w śledztwie dotyczącym seryjnego mordercy jest nieoceniona. Jestem przekonany, że większość z nas, kiedy sięga po którąkolwiek książkę T. Harrisa, sięga po nią ze względu na Hannibala. Bo poza tym, że jest bezlitosnym mordercą, który nie waha się zabić, jeśli to jest konieczne do osiągnięcia celu, to jest też niezwykle inteligentnym człowiekiem, posiadającym imponującą wiedzę i umiejętności analityczne. Jest charyzmatyczny, przyciąga czytelnika, napędza akcje powieści. Ale to również wielki erudyta o szerokich zainteresowaniach. Przyciąga, fascynuje i przeraża.

#3 Cersei Lannister – „Pieśń Lodu i Ognia”

Długo szukałem kogoś odpowiedniego z „Pieśni Lodu i Ognia”, bo tam aż roi się od czarnych charakterów! Ale wybrałem Cersei Lannister, bo według mnie jest ona chyba najbardziej oczywistym antagonistą powieści. Bezwzględna, sprytna i gotowa na wszystko. Królowa intryg i przebiegłości, która kusi i fascynuje, a nawet przeraża czytelników. Ale jest też postacią pełną sprzeczności, która kieruje się swoimi pragnieniami, lękami i ambicjami. To niezwykle dobrze skonstruowana bohaterka, której ewolucję można obserwować w kolejnych książkach. Rozwija się od złośliwej intrygantki do niezwykle doświadczonej i wyrafinowanej władczyni. W imię władzy zdolnej do wielkich poświęceń.

#4 Woland – „Mistrz i Małgorzata”

A tutaj Was zaskoczę i podam przykład bohatera absolutnie nieoczywistego. Woland jest jednym z głównych postaci w książce „Mistrz i Małgorzata”, gdzie wraz ze swoją świtą sieje zamęt w Moskwie. Woland jest szatanem, to wiadomo. Jest niezwykle inteligentny i sprytny. Wielokrotnie udowadnia, że potrafi czytać w myślach, teleportować się, zmieniać wygląd. To postać niezwykle tajemnicza i enigmatyczna i do końca jest wiadomo, jakie są jego prawdziwe intencje. To kolejny przykład na to, że teoretyczny czarny bohater napędza akcję powieści i nadaje jej tempo. Co więcej, muszę przyznać, że wywołał we mnie dużo lepsze i bardziej pozytywne emocje niż tytułowy Mistrz, którego chyba po prostu nie polubiłem.

#5 Lord Voldemort – seria „Harry Potter”

Dobra, przyznam, że celowo umieściłem „Tego, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać” na końcu rankingu, żebyście znowu nie myśleli, że piszę o wszystkim zaczynając od wszystkiego, co związane z książką „Harry Potter”. Ale to wcale nie oznacza, że Czarny Pan jest najmniej interesującą postacią z wszystkich wymienionych. Czy jest z kolei najbardziej interesujący? Cóż, kwestia gustu. Uosobienie zła, pragnienia nieśmiertelności i władzy. Pragnie absolutnej dominacji w świecie magicznym, kontrolując wszystko i wszystkich. A tych, którzy mu się sprzeciwiają, eliminuje. Nie ma żadnych skrupułów przed zabijaniem i zadawaniem bólu. Jest to bohater jednoznacznie negatywny. Czarny charakter z krwi i kości. Tylko jak wytłumaczyć fakt, że pomimo całej swojej mocy nie potrafił ostatecznie pokonać Harry’ego Pottera?

Czarny charakter to postać, która bez wątpienia napędza powieść i nadaje tempo akcji. Antagonista to nie tylko źródło zła, ale odpowiednio skonstruowany, jest bardzo ważnym elementem każdej powieści. Bo bez niego główny bohater, protagonista, nie mógłby po prostu żyć.

Zostaw odpowiedź



Trending

Odkryj więcej z BEZ PUENTY

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej